pod tytułem

blog Beaty Januszkiewicz o polskiej literaturze współczesnej

Wpis

niedziela, 25 maja 2014

Jak nie pisać książek dla dzieci - "Jak zostałam wiedźmą" Doroty Masłowskiej

 

 

 

Masłowska

 

 

Co się stało z Dorotą Masłowską? Gdzie się podziała jej brawura językowa, dzięki której tak trafnie opisywała ona nasze smutne, zepsute i zdegenerowane społeczeństwo? Czyżby najzwyczajniej w świecie Dorota Masłowska wyprztykała się na „Wojnie polsko – ruskiej…”, „Pawiu królowej” i „Między nami dobrze jest”? Czy jej ówczesne furia, rankor, wściekłość, wrzask, które kilkanaście i kilka lat temu demontowały z powodzeniem dominujące wówczas idee i konwencje, poszły sobie spać i tylko z cicha pochrapują, niekiedy coś chrząkną, zacharczą, odkaszlną, ale to by było na tyle?

 

Autorka najgłośniejszego debiutu literackiego po 1989 roku jest dziś już osobą dojrzałą i ja w zasadzie nie chciałabym wracać nieustannie do czasów „Wojny polsko – ruskiej… „ (choć uparcie to robię), tak więc ten wątek winien być zakończony, choć o „popsutym” języku Masłowskiej , który teraz jakby się zużył, wyczerpał, wypalił, mówić trzeba.

 

„Jak zostałam wiedźmą. Opowieść autobiograficzna dla dorosłych i dzieci” to najnowsza książka Doroty Masłowskiej. Gwoli  przypomnienia, jej ostatnia powieść, taka tylko dla dorosłych, „Kochanie, zabiłam nasze koty” ukazała się w roku 2012, potem był wywiad – rzeka, który z pisarką przeprowadziła Agnieszka Drotkiewicz „Dusza światowa”. W tym roku autorka „Pawia królowej” zaskoczyła nas swoim nowym, dotąd szerszej publiczności nieznanym obliczem muzycznym, i wydała płytę Mister D. pt. „Społeczeństwo jest niemiłe”, która to płyta w moim przekonaniu jest nie do słuchania, no, może z raz, dwa razy na You Tube jakiś kawałek, ale nie więcej, bo i teledyski są męczące i sama maniera, z którą Masłowska wyśpiewuje kolejne frazy, jest nie do zniesienia na dłuższą metę (szczególnie utwór o panu prezydencie, który powinien być puszczany seryjnym mordercom w izolatkach  - okrutna kara!). Łatwo sobie więc policzyć, że w ciągu ostatnich 2 lat trochę tego było, po kilkuletniej przerwie Masłowska znowu zaatakowała, ale strzela już chyba tylko ślepakami. 

 

Wracam jednak do „Jak zostałam wiedźmą”. Jest to opowieść o Wiedźmie, która żywi się oczywiście dziećmi, ale tylko tymi niegrzecznymi. Właśnie wraca do swojego domu, który mieści się na skraju świata, idzie i zagląda ludziom do rozświetlonych światłem telewizora okien, a ludzie ci tylko liczą i liczą ile mają i ciągle im wychodzi, że mają za mało. Poza tym liczeniem i myśleniem, żeby mieć więcej, niczego nie dostrzegają. Wiedźma nie ma serca, tylko dziurę w tym miejscu, jest bardzo głodna, a na domiar złego spotyka na swojej drodze dziewczynkę, niestety zbyt dobrą, aby mogła ją zjeść i się nie zatruć. Jedynym wyjściem jest zmieszanie jej z dzieckiem złym i niegrzecznym.

 

Dorota Masłowska chce w ten sposób opowiedzieć nam o dobru i złu, a tym złem są iPhony, tablety, telewizja itp., które rodzice wykorzystują jako metody wychowawcze, czując się tym samym zwolnieni z tego jakże trudnego i przykrego obowiązku. Nowoczesność według autorki jest przez nas źle wykorzystywana. Staliśmy się społeczeństwem nie tylko już niemiłym, ale otępiałym. Nasze dzieci potrafią klikać, a nie potrafią pisać i czytać.

 

Masłowska mówi też o tym, że każdy chciałby żyć w świecie idealnym, ale taki nie istnieje, każdy musi dotknąć zła, ale trzeba umieć się go wystrzegać. Nie ma ludzi zaimpregnowanych na zło, wszyscy jesteśmy narażeni, nie uda nam się też przed złą wiedźmą uchronić naszych dzieci. Ja nawet jestem skłonna prędzej uwierzyć w taką wygłodniałą i złą staruchę, co to tylko czyha na nasze pociechy i czai się, czai, aż w końcu dopnie swego, niż w dobrą wróżkę, która ma w dupie cały ten popaprany świat i ze swej pięknej, magicznej krainy po prostu nie wychyla nosa. A tak naprawdę to na co mi dobra wróżka? To nie od dobrych wróżek, elfów i innych disneyowskich tworów zależy świat mojego dziecka – on zależy ode mnie. W wierszowanej historii Doroty Masłowskiej dobra dziewczynka ma dobrą mamę, a Boguś, chłopiec niesforny, z nieodłącznymi iPhonem w jednej ręce i chipsami w drugiej, ma rodziców, którzy również nie rozstają się ze swoimi telefonami, ciągle z kimś rozmawiają, mają firmę Więcej, Wiece, Więcej  & Więcej, Więcej, Więcej. Nie mogą go więc obronić przed Wiedźmą. Po prostu nie maja czasu. Są zajęci.

 

Pomysł na książkę mi się jako tako podoba, bo sama jestem mamą małej dziewczynki, no raczej nie jest ona krystalicznie dobra, bo ogląda tv, śmiga po różnych aplikacjach na tablecie, ale też czyta książki (to znaczy ja jej czytam), uczy się pilnie pisać literki, liczy wszystko wręcz kompulsywnie, bo właśnie odkryła, że ów świat jest policzalny (co mnie w zasadzie niepokoi) i ja sama dobrze wiem, że uchronić przed złem naszych dzieci się nie da, ale można je nauczyć odróżniać to co dobre od tego gorszego, stworzyć alternatywę dla komputerów i smartfonów. Można, naprawdę.

 

Literacko jednak „Jak zostałam wiedźmą” to książka słaba, bez polotu, jakby nieco wymuszona. Dzieci tego nie zrozumieją, dorośli się nie nabiorą. To wszystko jest zbyt banalne, a co gorsza – moralizatorskie i nachalne. Potknęła się Masłowska na dosłowności, a to  w książkach dla dzieci jest niedopuszczalne. Język już nie ten, bez dawnej melodii i rytmu, a książka niby wierszowana, nie obyło się jednak bez czknięć i to w zbyt wielu miejscach.  

 

Dość ciekawe rysunki Marianny Sztymy, która na co dzień tworzy ilustracje prasowe, w bardzo dziś modnej konwencji polegającej na zniekształconym trochę realizmie, do dzieci nie przemówią, raczej do dorosłych i to takich hipsterów, co lubią im brzydziej, tym ładniej. Jest więc nieróżowo,  niedisneyowsko, niestandardowo, bardzo współcześnie.


Dorota Masłowska,Jak zostałam wiedźmą. Opowieśc autobiograficzna dla dzieci i dorosłych, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2014  

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
beata.januszkiewicz
Czas publikacji:
niedziela, 25 maja 2014 09:48

Polecane wpisy

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

AAA


Kontakt: beata.januszkiewicz@gazeta.pl pod.tytulem@gazeta.pl